krola edypa
wojtekstoltny



Tak, jeszcze Wertera wrzućmy, W pustyni i w puszczy, Konrada Wallenroda, Antygonę i Króla Edypa.
A więc w pustyni i w pustyni w puszczy jest nudne. Wertera nie pamiętam . A Antygona i Król Edyp takie sobie. Ale Konrad Wallenrod był dobry ...


Werter to frajer. popełnił samobójstwo z miłosci - jak mozna być taka ciemięgą? że też wiekszych problemów ludzie nie mieli........

Tak, jeszcze Wertera wrzućmy, W pustyni i w puszczy, Konrada Wallenroda, Antygonę i Króla Edypa.
A więc w pustyni i w pustyni w puszczy jest nudne. Wertera nie pamiętam . A Antygona i Król Edyp takie sobie. Ale Konrad Wallenrod był dobry ...
Tak, jeszcze Wertera wrzućmy, W pustyni i w puszczy, Konrada Wallenroda, Antygonę i Króla Edypa.
Tak, jeszcze Wertera wrzućmy, W pustyni i w puszczy, Konrada Wallenroda, Antygonę i Króla Edypa.
Jak ten kubek zmieści w sobie 0,5l to jestem Stefan

Teraz czas na moją radość: przeczytałem Króla Edypa w 5 min
Ja pierdole kuuuuuuurwa jego mać siedzę nad jakąś pokrzywioną rozprawką o Edypie i zupełnie nie wiem co mam napisać (może dlatego, że w ogóle Króla Edypa nie czytałem). Naprawdę, pierwszy raz mi się zdarzyła taka sytuacja, żebym nie wiedział, o czym chciał pisać. Siedzę, myślę i tylko kombinuję jak tu najszybciej kartkę zapełnić. Ja pierdolę


Jak rozumiesz słowa "życie jest jedynie przelotnym cieniem żałosnym aktorem…" napisz esej, w którym odwołasz się do tragedii „Makbeta” i innych lektur.

Te słowa można rozumieć jako przesłanie, trafne podsumowanie życia. Oznaczają one, że człowiek jest niczym wobec potęgi życia i losu. Jest on tylko małym pionkiem, wokół, którego toczą się wszystkie zdarzenia. Bo życie w końcu przeminie, jest to nieubłagane i nie nieuniknione. Z tego cytatu życie można zdefiniować jako teatr. Porównywane jest ono do przemijającego cienia i aktora, który trochę gra na scenie a następnie po prostu kończy swój występ dobiega kres egzystencji. To taka metafora człowieka, który żyjąc przez pewien czas na ziemi z reguły raczej krótkie w porównaniu do długowieczności przemijania świata, ale istota ludzka zawsze stara się ze wszystkiego czerpać jak najwięcej korzyści jak również pociechy ciała i ducha. Oczywiście możemy powiedzieć, że każdy wyznaje inne zasady i nie każdy czerpie z życia pełnymi garściami, ale każdy właśnie jak aktor w teatrze zmienia maski i czasem zachowanie i charakter jak również postępowanie w zależności od czasu, miejsca, borykając się z wieloma problemami życia. To jednak trochę taki idiota, ponieważ przez zmiany sytuacyjne jednak i przez próby zachowania własnego człowieczeństwa popełnia wiele życiowych, czasem nie odwracalnych błędów. Człowiek walczy o rzeczy materialne i niematerialne, lecz przywołując naszą naturę raczej o te drugie „najlepsze kąski” dla siebie, aby miał jak najlepiej. Pożąda również sławy, pełnej wrzasku i wściekłości, którą można połechtać próżność. Jednak ta aktorska bitwa z życiem przestaje mieć znaczenie w chwili śmierci danej jednostki. Czy była dobra czy zła pozostała tylko aktorem w teatrze życia tej osobliwej grze, w którą wszyscy gramy pod swoim prawdziwym lub przybranym „JA” i w chwili śmierci i tak tracą wszystkie zdobycze życia.
Dalej chciałbym się odwołać do mojej ostatniej lektury to jest dramatu „Makbet” autorstwa Wiliama Szekspira tudzież innych podobnych problematycznie lektur. Przywołując całą tematyczną sentencję: „Życie jest jedynie przelotnym cieniem; żałosnym aktorem, co przez godzinę puszy się i miota na scenie; opowieścią idioty, pełną wrzasku i wściekłości, a nieznaczącą nic.” Można stwierdzić, że nic nie zapowiadało ów żałosnego końca, który spotkał Makbeta. To właśnie ów wspomniane wcześniej pragnienie sławy, które tu można rozumieć jako właśnie dążenie do władzy, ale i także własne Makbeta zapędy ambicyjne oraz wygłoszona przepowiednia sprawiły, że z uczciwego człowieka przez te negatywne pokusy stoczył się na samo dno. Stał się oszustem, zabójcą mówiąc krótko był zły i w niczym nie przypominał bohatera narodowego z początku powieści. Zresztą sam Makbet w końcu, kiedy na koniec książki zrozumiał swój błąd tak stwierdził i powiedział wcześniej wspomnienie słowa w końcu przecież po stracie przyjaciela, żony, którą również się nie przejął mówiąc, że myślał, iż umrze później jak i również bardzo ważnego dla władcy szacunku ludu nie widział już dla siebie perspektyw na własne istnienie, wolał już śmierć i tak też się stało…
Na koniec oprócz „Makbeta” jako przykłady żałości teatru życia można przywołać jeszcze „Króla Edypa” i „Antygonę” Sofoklesa, które jako dramaty antyczne różnią się od szekspirowskich, ale głównie budową i treścią, ale problematyka jest podobna – to człowiek wobec nieubłaganego bezmiaru życia i nieszczęśliwego losu. Jednak u Sofoklesa odbywa się to z innych pobudek a nawet raczej z przypadku, co jednak dobrze pokazuje kaprysy losu i słabość człowieka wobec nich i teatru życia.

Tomasz ***** kl. 1 ***

Dostaję za to po feriach ocenę więc wypowiadajcie się co o tym sądzicie
Okej... Ja mam kilka(set...:P) pytań:

1. Czy było coś zadane z francuskiego?
2. Z czego trzeba zrobić notatkę na WOK?
3. Co robiliście na technologii informacyjnej? (będzie kartkówka? tak/nie, z czego?)
4. Kiedy jest poprawa z chemii?
5. Czy pisaliście nowy temat na chemii?
6. Czy mógłby ktoś mi napisać dwie ostatnie lekcje z religii?
7. Kiedy przerabiamy Króla Edypa?
8. Czy w poniedziałek jest kartkówka z mitozy i mejozy w końcu?

Pewnie jutro coś mi się przypomni i dodam jakieś pytania.
Bardzo proszę o odpowiedź i z góry TeHaiX
Kamil Ciekot przypomina o wpłatach na "Króla Edypa" Kase należy przynieśc do jutra!

Swoją drogą.. Cytat z Wikipedii przypomina mi mit "Króla Edypa".

cytat z wikipedii jest ogólnie przyjętą przez nauke definicją przeznaczenia, a skoro ty masz inną - twoja sprawa, ja jednak uznaje tą pierwsza za właściwą, a o mitach mi tu nie opowiadaj, szczególnie tych których uczą w szkole, czytałem całą mitologię Parandowskiego i wątpie żeby ktoś nie znał tego mitu, to jest elementarna wiedza szkolna, więc nie ma sie czym chwalić.

Czy ty masz jakąś inną definicje przeznaczenia, czy po prostu nie wiedziałaś o czym piszesz?

Ty chyba nie przeczytałeś poprzedniej mojej wypowiedzi apropos Przeznaczenia --'
Dokładnie wiem o czym piszę.

Swoją drogą.. Cytat z Wikipedii przypomina mi mit "Króla Edypa".
Mam nadzieję że jest Ci choć troszkę znany..
Głównym przesłaniem tego mitu było stwierdzenie, że przyszłość została zapisana przez kogoś "z góry" nieodwołalnie i żaden człowiek z krwi i kości nie jest w stanie tego zmienić.
Ale to nieprawda.
Grecy po prostu mieli obsesje na punkcie przeznaczenia.
"pamiętnik narkomanki" - żeby sie odchamiać

"króla edypa"- żeby sie załamać

aaa nie przeczytałam Króla Edypa ;OOOO

ja te i dostalam 5 za opowiedzenie lektury i podanie cech krola xDD
nienawidze tragedii ._.

wywalło mnie z czata i nie moge wejc
zaczyanm zalowac chociaz nie ale chyba jednak tak
i w ogole jak zwykle nie jest tak jak powinno byc
lipa
dziś:
przeczytać króla edypa
napisać eska do MojegoKochania
jutro:
nie dostać glana
wydrukować badziewie
aaa nie przeczytałam Króla Edypa ;OOOO
bedzie glan.
siedziałam dziś w pracy zamiast sie uczyć.
wina matki ;/
w chu nauki.
mam przeczytać króla edypa na piątek [jej niedoczekanie]
spadam się uczyć ;/
w chu nauki.
mam przeczytać króla edypa na piątek [jej niedoczekanie]
spadam się uczyć ;/
The Doors - The End

Niezwykle oszałamiający, psychodeliczny utwór

Teraz właśnie ten moment:

Father?
Yes, Son?
I want to to Kill You

Lucyna, spokojnie! To tylko fikcja - nawiązanie do Króla Edypa
Mam napisać wypracowanie na ok 4 strony A4 i strach mnie przelatuje na samą myśl, bo zostawiłam sobie, głupia, na ostatnią chwile (mam na piątek) a kompletnie nie wiem jak się za to zabrać.

Treść brzmi tak:

"Porównaj "Proces" do "Króla Edypa" księgi Hioba i "Makbeta". Jaka wizja losu człowieka wyłania się z tych dzieł?"

Wskazówki mam takie, że mam opisać świat w którym żyją bohaterowie, stos. nboh. do wydarzeń, zachowanie boh. w określonych sytuacjach oraz o tym co decyduje o ich losie.

Brak weny, dacie jakiś pomysł, jak zacząć, w jakiej kolejności jakieś wątki ważne zawrzeć? no bo kurcze 4 strony zapisać muszę :]

P.S. Nie przestraszcie się że przyleciałam tu do Was tylko żebym miała na gotowe miałam tu u Was już lepsze konto ale zgubiłam hasło i nick

Poprawiłem temat na nieco bardziej poprawny.

_Mithrandir
GR.H
Dlaczego „Króla Edypa" można nazwać antyczna tragedią przeznaczeni ? W wypracowaniu wykorzystaj analizę i interpretację podanego fragmentu utworu.
Sofokles KRÓL EDYP
EDYP
Nie pytaj więcej, lecz powiedz mi, jaki Laios miał wygląd i w jakim był wieku ?
JOKASTA
Smagły był, włosów bielała już wełna,
Od twej postawy niewiele się różnił.
EDYP
Biada mi, straszną rzuciłem ja klątwę,
Jak się wydaje, nieświadom na siebie.
[...J
Biada -już świta zupełnie; któż tedy
Takich szczegółów udzielił wam, żono ?
JOKASTA
Jeden ze służby, co uszedł z życiem.[...]
EDYP
Niechby on tu się pojawił co żywo !
JOKASTA
[...] Stawi się tutaj; ale i ja godna,
Byś mi powiedział, co gnębi twą duszę.
EDYP
Nie skryj ęć tego, skórom tak daleko Zapadł już w trwogę; a komuż bym raczej Wśród takiej burzy otworzył me wnętrze ? Ojcem był moim Polybos z Koryntu, Matką Merope z Dorydy. Zażyłem Tam ja czci wielkiej, aż się przytrafiło Coś, co urazy zapewne jest godnym, Godnym nie było takiego porywu. Bo wśród biesiady podniecony winem Mąż w twarz mi rzucił, ze jestem podrzutkiem. A ja, choć gniewny, umiałem na razie Się pohamować; nazajutrz badałem Ojca i matkę, a oni do sprawcy Takiej obelgi żal wielki uczuli.
To mnie cieszyło ; lecz słowa te jednak
Ciągle mnie truły i snuły się w myśli.
A więc bez wiedzy rodziców poszedłem
Do świętych Delfów, a tu mi Apollo
Tego, com badał, nie odkrył; lecz straszne
Za to mi inne wypowiedział wróżby,
Że matkę w łożu ja skalam,, ze spłodzę
Ród, który ludzi obmierznie wzrokowi,
I że własnego rodzica zabiję.
To usłyszawszy, z dala od Koryntu
Błądziłem kroki gwiazdami kierując,
Aby przenigdy nie zaznać nieszczęścia,
Hańby, która by spełniła tę wróżbę.
I krocząc naprzód, przyszedłem na miejsce,
Gdzie według ciebie ten król był zabitym.
Zezram ci wszystko po prawdzie; gdym idąc
Do troistego zbliżył się rozdroża
Wtedy obwiestnik i mąż jakiś wozem [..jmnie najechali i z drogi mnie gwałtem
Woźnica spędzał wraz z owym staruchą.
Ja więc wzburzony uderzam woźnicę,
Co mnie potrącił; a gdy to zobaczył
Starzec, upatrzył, gdym podle był wozu,
I w głowę oścień mi wraża kolczasty;
Oddałem z lichwą; ugodzon kosturem
Runął on na wznak ze środka siedzenia.-
Tnę potem drugich; a jeśli obcego
Łączyło jakie z Laiosem krewieństwo,
To któż nędzni ej szym byłby od zabójcy,
Któż w większej bogów pogardzie i nieba /
Przecież go obcym ni ziomkom nie wolno
Przyjąć pod dachem ni uczcić przemową,
Lecz precz należy odtrącić. Nikt inny,
Lecz ja tę klątwę sam na się rzuciłem.
A ręką kalam ofiary dziś łoże,
Co w krwi broczyła. -Czyż ja nie zhańbiony ?
Nie zbezczeszczony doszczętnie ?

potrzebuję analizę każdego tekstu albo całe wypracowanie z góry dziekuję
Jak w świetle Króla Edypa wygląda relacja miedzy wolnością a przeznaczeniem? [minimum 10 zdań]


nie kapuję
Nie wiem, co Wy chcecie od "Króla Edypa" :shock: Książeczka do przeczytania w godzinkę...Mnie się bardzo podobała Ostatnio nawet na powtórce z polskiego dostałam pytanie "Udowodnij, że "Król Edyp" jest tragedią antyczną"

"Króla Edypa" musze przeczytać na wtorek..pewnie zabiore sie we wtorek rano w busie :P Ja chyba tez do wtoerku bo bede miał chyba z tego sprawdzian. Wątpie czy to przeczytam ale nadziję zawcze warto mieć.
"Króla Edypa" musze przeczytać na wtorek..pewnie zabiore sie we wtorek rano w busie
No ja wczoraj zacząłem czytać "Króla Edypa". Przeczytałem kilka stron, a nic nie zrozumiałem i nie zapamietałem. Nie wiem kto wymyslił to by się ta książka znalazła w lekturach.
czy ktoś W OGÓLE ma blade pojęcie co i jak napisać? bo poczynając od tego, że nie czytałem "króla edypa", kończąc na tym, że nie wiem o co w ogóle chodzi w tym temacie, to po prostu męczę się nad tym cholernym biurkiem. miło by było, gdyby znalazł się jakiś miły człowiek, chcący pomóc
Ewentualnie, poszukać w bibliotekach przy uniwersytetach, gdzie jest kierunek "greka i łacina" czy "języki klasyczne". Na pewno jest przy UŚiu, moja łacinniczka ostatnio przyniosła "Króla Edypa" i czytała to (oczywiście po grecku), by pokazać nam, na czym polega heksametr
Długo myślałem, i mam, Malinaldo!
Tar-Meneldur. Dobrowolnie zrzekł się władzy na rzecz syna, bo wiedział, że ten lepiej poradzi sobie na tronie w tych trudnych czasach, gdy tajemniczy cień (tj. Sauron) powstał na wschodzie.
Kreon też sprawiedliwie odał władzę Edypowi, kiedy pokonał on sfinksa. Moze być?

EDIT: A nie, chodzi o "Antygonę", nie "Króla Edypa". Przepraszam... Pomyślę dalej.

EDIT #2: Jedyne, co mi przychodzi o głowy to Turgon. Wprowadził on bardzo surowy zakaz opuszczania Gondolinu, jeśli raz się tam wejdzie, tak jak Kreon bez skrupułów kazał zbeszcześcić ciała braci Antygony (zapomniałem imion ), nie przejmując się etyką i prawami boskimi. Jest jedno ale - Turgon uczynił wyjątek dla Húrina i Huora. Ale czy musi być to koniecznie z Tolkiena?
Niedawno czytałem "Na glinianych nogach" z cyklu "Świat Dysku" T. Pratchetta oraz Króla Edypa jako lekturę szkolną. Nawet mi się spodobało (zresztą w tym roku wyjątkowo mamy same ciekawe lektury ) i podsunęło mi pewien pomysł, o którym się za niedługo przekonacie na forum. Dzisiaj zabrałem się za "Miasteczko Salem" Stephena Kinga, którego jest to moja pierwsza książka. A po tym chce przeczytac po raz drugi Sagę o Wiedźminie, moją ulubioną ksiażkę, z której już mało pamiętam.
No i chciałbym wreszcie przeczytać "Władce Pierścieni" w oryginale.
Od ostatniego wpisu (4.08) udało mi się wchłonąć Opowieści okrutneSiedlara, Serię Niefortunnych Zdarzeń tom 12 Snicketa, Rudego Dżila, Kowala z Podlesia Większego, Chemię Śmierci Becketta, Dysk Prachetta, Niezwykłą księgę hipnotyzmu Molly Moon Georgii Byng, Króla Edypa Sofoklesa oraz Piotrusia Pana i Piotrusia Pana w ogrodach Kensingtońskich. Do tego dochodzi jeszcze kilka innych, które przeczytałam pobieżśnie, czyli Danse Macabre Kinga, Nostradamus o XXI wieku Lemesuriera, Bestiariusz Tolkienowski, Encyklopedię Śródziemia i Księgę Wiedzy Czarodziejskiej.

łał, ale się tego nazbierało
Z dzieł kultur antycznych - Grecji i Rzymu - pozostały nam nie procenty, a promile całości. Wiele dzieł jest dla nas tylko pustymi tytułami: wiemy na przykład, że Sofokles napisał 120 tragedii, z czego zachowało się siedem! Kto wie, ile było pośród nich dzieł na miarę "Króla Edypa" czy "Antygony"... Po prostu dziejowy je zeżarł. W odniesieniu do najstarszych epok można jednak pokusić się o stwierdzenie, że przetrwały rzeczy najwartościowsze. Kultura piśmiennicza dotyczyła elit, a elity miewają wysublimowane gusta. To po naszej epoce archeolodzy przyszłości wygrzebią Whartona czy Coelho. I złapią doła, bo jak tu nie złapać doła po przeczytaniu takich Odwiecznych I Przedziwnych banałów?

Natomiast to co działo się w naszej polskiej historii literatury (bo ona mnie głównie interesuje ) też zasługuje na odnotowanie. Nie mieliśmy nigdy swojej Kalevali, XIX-wieczni etnologowie zdołali spisać wyłącznie skraweczki - ot, takie ludowe oj-dana dana. Nie przetrwało nic, co mogłoby mówić o naszej przedchrześcijańskiej przeszłości. Zresztą nie powstał nawet utwór, będący odpowiednikiem "Pieśni o Rolandzie" czy "Pierścienia Nibelungów"... No właśnie... A może powstał...

Wiem, że to truizm, ale we wcześniejszych epokach podchodzono do praw autorskich zupełnie inaczej niż teraz. Jeżeli jakiś pan Śladkowski z Będzina natrafił na wiersz Jana Andrzeja Morsztyna, to mógł go przepisać w sąsiedztwie fraszek Potockiego i potem całość en bloc stawała się częścią dorobku drugiego. Dodatkowo, najlepszym kopistą był ten durny, który przepisywał literalnie - mądrzejszy mógł coś - o zgrozo! - poprawić. Powstawała wskutek tego skomplikowana sieć zależności - gorsze niż drzewo genealogiczne Bagginsów czy Forumowej Rodziny. I po większości pozycji przeleciał Wiatr Historii - dowolne z wesołych wydarzeń, od potopu szwedzkiego po spalenie przez wielce kulturalny naród niemiecki Biblioteki Krasińskich.

Jeżeli takie rzeczy działy się z opowieściami z dawnych epok, to po prostu cud, że jakiekolwiek przetrwały. I że w ogóle my- i inne narody o równie skomplikowanej historii- mamy jakąś literaturę. Anglicy to mieli dobrze... ostatnia inwazja w 1066...
W trakcie czytania dzieł Tolkiena nasuwały mi się skojarzenia z mitami Greków.
Do takich skojarzeń należą:
"Specjalizacja" Valarów - bogów. Takie zjawisko wystepuje chyba w każdej mitologii, jednak tutaj widać wyraźne podobieństwo: Yavanna - Gaja, Demeter. Dodatkowo w twórczości Tolkiena mamy Melianę, która też jest w tej branży (Ziemia, urodzaj etc.) i ... jest mtką, która traci córkę, zupełnie jak Demeter.
Wątek Turina i Nienor Niniel. Pobrali się oni nie wiedząc, że sa rodzeństwem - po prostu tragedia... U Greków też mamy do czynienia z podobną sytuacją : małżeństwo Edypa (księcia/króla Teb) z jego matką Jokastą i wiele późniejszych nieszczęść.
Zatopienie Númenoru. W tej kwestii nasuwa się skojarzenie z biblijnym potopem, jednak w mitologii taka "zagłada" tez miała miejsce.
Luthien i... Daeron. Jak wiemy, Daeron kochał Luthien, lecz bez wzajemności. Ona wybrała śmiertelnika i jego los - czyli umarła. W mitologii mamy do czynienia z Orfeuszem i jego ukochaną żoną Eurydyką. Kiedy Eurydyka umiera i musi zostać w Hadesie, Orfeuszowi pozostaje to, co Daeronowi: błąkać się po świecie i spiewać smutne pieśni o ukochanej.
Podział na ery. W śródziemiu mamy Cztery Ery, w mitologii zaś były cztery wieki : złoty, srebrny, brązowy i żelazny - trwający do dzisiaj. W obu przypadkach pierwsza epoka jest najświetniejsza, a z następnymi zbliżamy się do "zmierzchu".
Wojny wśród bogów u zarania świata. Na początku Ardy miały miejsce pierwsze wojny Melkora z pozostałymi Valarami - podobnie w mitologii greckiej między bogami były wojny o władze nad światem - w końcu wygrał Zeus.
Powyższe skojarzenia są dosyć luźne, ale jednak są. Jesli sobie coś przypomnę, to tu dopisze. Was też zapraszam do wypowiedzenia się na ten temat.



Antygona za jakiś tydzień


?
My przerabialiśmy to gdzieś w grudniu, lub wcześniej.

ja robiłam dopiero w 3 klasie,jakoś w kwietniu.
no właśnie,hm...robiłam.

dziś na polskim dostałam boski temat wypracowania ,,Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci i porównaj go z tragizmem bohatera ze znanego Ci dramatu antycznego.''

300 słów czystego lania wody,bo nie przeczytałam ani Antygony,ani Króla Edypa i jedyne co pamiętałam to ironia tragiczna,lol.

najbliższa lektura : Świętoszek.

mam dokładnie 33 lektury na ten rok.
wg.mnie to jest niewykonalne,nawet jeśli potrzeba tylko fragmentów.
bo tyle lektur to ja przez 3 lata gimnazjum nie przeczytałam.


33 lektury na jedne rok.? o__O
to cały rok,dzień w dzien musisz czytać.? o__O

a ja mam teraz do końca września do przeczytania;
'Ten obcy'

no chyba.
narazie przerobiliśmy ,,Króla Edypa'' i ,,Mitologię'' no i Biblię.
szykuje się fajny zapieprz.

Przerobiliśmy już Biblię (tzn. fragmenty), Mitologię i Króla Edypa.

Nastepny tydzień, chyba 17.11 to 'Kwiatki św. Franciszka", a kolejny to coś tam z Tristianem i Izoldą.

yyy...Mitologia?
Ja już w 5 klasie to miałam, a ponoć Ty chodzisz do Liceum...
---
Mitologia jest prosta, tak naprawde. Całą przeczytałam, fajne bło
Tylko lepsza jest Parandowskiego, nie Markowskiej.
Przerobiliśmy już Biblię (tzn. fragmenty), Mitologię i Króla Edypa.

Nastepny tydzień, chyba 17.11 to 'Kwiatki św. Franciszka", a kolejny to coś tam z Tristianem i Izoldą.
Przerobiliśmy już Biblię (tzn. fragmenty), Mitologię i Króla Edypa.

Nastepny tydzień, chyba 17.11 to 'Kwiatki św. Franciszka", a kolejny to coś tam z Tristianem i Izoldą.
Mam nadzieję, że to ten sprawdzian.

Rząd A

1. Tabelka:



2. Wyjaśnij znaczenie pojęc:

*Katharsis - oczyszczenie z uczuc, przypływ litości
*Stasimon - pieśń chóru stojącego na scenie, występuje na przemian z epejsodionami
*Katastrofa - nieszczęście, jest z góry przewidziana
*Hybris - duma, która jecze bardziej potęguje nieszczęście w tragedii
*Proskenion - podest, na którym wtępowali aktorzy

3. Na czym polega zasada decorum w odniesieniu do tragedii.

W tragedii występuje styl wzniosły, czyli patos.

4. Czego dotyczy starcie Edypa z Kreonem?

Edyp oskarża Kreona o spisek z Tyrezjaszem, uważa, że chce on (Kreon) przejąc władzę w Tebach.

5. Czy "Króla Edypa" można nazwac dramatem filozoficznym? Uzasadnij.

"Króla Edypa" można nazwac dramatem filozoficznym, ponieważ daje on do myślenia nad włąsnym życiem, jaki jest jego sens, cel. Zwraca uwagę na to, że nasze losy mogą byc już z góry zapisane.


RZĄD B

1. Tabela:



2. Wyjaśnij znaczenie pojęc:

*Dytyramb - pieśni śpiewane przez chór złożony z satyrów
*Epejzodion - scena, w której występowli bohaterowie
*Parados - scena wprowadzająca chór na scenę
*Hamatria - wina tragiczna, wina wynikająca w niewiedzy bohaterach o pewnych faktach
*Orchestra - podest na którym śpiewał i tańczył chór

3. Na czym polega zasada jedności kompozycji wtragedii?

Polegałą na jadeności miejsca, chóru i akcji.

4. Jaką postawę przejmuje Jokasta wobec podejrzenia, że Edyp jest zabójcą?

Jokasta była zrozpaczona, że wszyła za zabójcę jej męża i jednocześnie za swojego syna, przez co popełniła samobójstwo.

5. Punkt taki sam jak w rzędzie poprzednim czyt. Rząd A

Proszę o zmiane treście, aby uniknąc podejrzen
noo w poniedziałek miałem makbeta, w zeszłym tygodniu króla edypa, w piątek jądro ciemności...
Oczywiście temat ciekawy! Wybierz koniecznie Antygonę i Króla Edypa oraz dodaj 2 spoza programu- np Eurypidesa MEDEA oraz Ajschylosa SIEDMIU PRZECIW TEBOM ( tu o Poliniku i Eteoklesie) . Musisz zacząć od przedstawienia tych postaci z mitologii ( Antygona, Medea, Polinejkes, Eteokles, Edyp) . Następnie musisz powiedzieć, jak Grecy rozumieli pojęcie FATUM, wina tragiczna - HAMARTIA , ironia tragiczna oraz bohater tragiczny. Następnie omów problem każdej z tych czterech postaci , przedstaw je na tle historii greckiej tragedii , zastanów sie jak Tragik grecki realizuje tu motyw Fatum i powiedz o katharsis. ( cel jest ważny).
*chodzi o epejsodion I z lektury Króla Edypa
Dziękuje za wskazówki, ale mam dalsze pytanie:
Ostatnio zdecydowałem sie na napisanie wypracowania z "Potopu". W arkuszu był podany fragmet, w którym Kmicic stoi przed obliczem jana Kazimierza, był podany jego opis, tzn. że był dobry, zdolny do wybaczenia dla największych złoczyńców, na jego widok Kmicic czuje drzenie ciala itd.
Temat tego wypracowania brzmiał: Na podstawie podanego fragmentu przedstaw jeden ze sposobów przedstawiania postaci krola w literaturze, wiec tak jak pani radziła, scharakteryzowałem króla na podstawie tego fragmentu dość dokładnie. jednak, gdy zajrzałem do klucza maturalnego, zawarte byly w nim punkty za porównanie Jana Kazimierza do innych władców z literatury, m.in do Króla Edypa czy Makbeta albo do Bolesława Chrobrego. Skąd ja mam wiedzieć kiedy porównywać dana postać do innych. W temacie wypracowania nic na ten temat nie było powiedziane. proszę o pomoc.
PS. No i w efekcie za rozwinięcie miałem tylko 11/25. Wiem, ze nie napisałem wniosków, ale nad tym muszę popracować. A za porównanie do tych królów tez można dostać 5 ważnych punktów.

zastanawiam się, po co to wszystko
bo Bog Cie kocha.

jem kolację, wertuję internet, przeczytałam "króla Edypa"
kontepmluje stasimn IV króla Edypa i jem obiadek. hm... moj brat kupil sobie plyte ray'a charles'a. moze jeszcze będą z niego ludzie... ową plyte mu zwinęłam i słucham
"Wiedźmin" był o w moim liceum o tyle ciekawy, że nie tylko ja miałam za sobą lekturę całej sagi o Geralcie, w związku z czym dyskusja trwała dwie godziny języka polskiego (droga pani Wychowawczyni uważa, że lekcja "ojczystego" to również rodzaj lekcji wychowawczej...).

ostatnio przypadł mi do gustu "Homo Faber" Maxa Frischa, omawiany w kontekście "Króla Edypa" który z kolei całkiem mi się nie podobał. "Gra w klasy" Julio Cortazara też była ciekawą lekturą, aczkolwiek trochę męczącą. Gubiłam się...
"Pamiętnik z Powstania Warszawskiego" Białoszewskiego, "Kamienie na szaniec" Kamińskiego i "Kubuś Puchatek" to moi faworyci. Ale "W pustyni i w puszczy" nie mogłam przeżyć...
"Analiza i interpretacja fragmentu [epeisodionu 1 -przyp. red] "Króla Edypa" oraz określenie przyczyny jego klęski w kontekście całego utworu" nie moge juz na to patrzec -_-


(przegladam forum)
"Analiza i interpretacja fragmentu [epeisodionu 1 -przyp. red] "Króla Edypa" oraz określenie przyczyny jego klęski w kontekście całego utworu" nie moge juz na to patrzec -_-


(przegladam forum)
Pisałem, że wypowiem się jeszcze szerzej po dokończeniu "Mitologii" Kubiaka, ale dużo nie muszę dodawać. Książkę czyta się bardzo trudno i niełatwo jest zrozumieć wszystko, co w niej zawarte. Zawiera wiele nawet ciekawych informacji, ale jest to napisane takim językiem, że trudno jest przyswoić tę wiedzę. Jeśli ktoś chciałby się zrelaksować przy niej to zdecydowanie nie polecam. Jeśli natomiast dowiedzieć się wielu rzeczy o mitologii to polecam, ale trzeba być przygotowanym na konieczność dokładnego wgłębienia się w tekst.

W międzyczasie przeczytałem już "Króla Edypa" Sofoklesa. Przyjemny dramacik. Mimo takiej formy łatwo jest odczytać kontekst i treść jest zrozumiała. Historia wielu osobom znana, a tym, którzy nie znają polecam.

Dobra - kolejny problem...
Mam wypisać sentencje z Króla Edypa i je skomentować - niestety nie posiadam ksiązki...
byłbym bardzo wdzięczny za podanie mi jakiejś (jakiejkolwiek) sentencji...
oddam tej osobie wszystkie punkty, nie potrzebuję komentarza, z góry dziękuję!

A, żeby nie było, w necie szukałem, ale nie ma, a całej książki to mi się za bardzo nie chce czytać, więc jeśli ktoś omawiał tą lekturę, i ma chwilę wolnego czasu...
<dziękować> <fengszui>


W wydaniu Gregowskim (xD) "Króla Edypa" na końcu jest jakieś opracowanie i inne bajery (odnośniki właśnie do jakichś sentencji), a ważne cytaty i sytuacje są zaznaczone na marginesie Pożycz od kogoś albo kup (bodajże za 4 złote).
Dobra - kolejny problem...
Mam wypisać sentencje z Króla Edypa i je skomentować - niestety nie posiadam ksiązki...
byłbym bardzo wdzięczny za podanie mi jakiejś (jakiejkolwiek) sentencji...
oddam tej osobie wszystkie punkty, nie potrzebuję komentarza, z góry dziękuję!

A, żeby nie było, w necie szukałem, ale nie ma, a całej książki to mi się za bardzo nie chce czytać, więc jeśli ktoś omawiał tą lekturę, i ma chwilę wolnego czasu...
<dziękować> <fengszui>

Heh, tego "Króla Edypa" kazała nam obejrzec psorka od Jęz Polskiego.
Nie obejrzałem całego, w połowie zasnałem.


Ha a jak ktos telewizora nie miał

PS: Sytuacja możliwa w 99%
Heh, tego "Króla Edypa" kazała nam obejrzec psorka od Jęz Polskiego.
Nie obejrzałem całego, w połowie zasnałem.
jedynymi rzeczami dziś które mnie ucieszyły to: zerwanie ładnego jabłka z ogrodu oraz przeczytanie "Króla Edypa", dzięki czemu będę miała część niedzieli wolną.

Ja ostatnio tylko lekturki. "Jądro ciemności" już na mnie czeka Co to jest i z czym to sie je ? Tytuł ciekawy...
Rany, a ja powinnam zaczac czytać '' Króla Edypa'' cos kolo 30 stron..lekko pójdzie. Jak dobrze ze gimnazjum już za mną ! Skończyli się ''Krzyżacy '' i ''Potop''
Ze Słupska jestem. Mamy tu 3 teatry: Teatr Nowy, Teatr Rondo i Teatr Lalki "Tęcza". Osobiście należę do Teatru Rondo. Jest to teatr niezależny, zrzeszający młodych ludzi, tworzący "świeże" spektale.
Teatr Lalki... hmm... nie byłam odkąd skończyłam jakieś 6 lat.
Natomiast nasz Teatr Nowy... cóóóż. Aktorzy ilustrują słowa za pomocą gestów, co strasznie mnie drażni. A poza tym po co pokazywać gestem, że coś jest duże, skoro słowo "duże" pada na scenie. Niestety, mało kto podziela moje zdanie. Często mam wrażenie, że jak się czegoś nie pokaże, to przeciętna publika słowa nie zrozumie. Podobają mi się także takie motywy jak sztuczne choinki w scenografii do "Króla Edypa" i obsadzanie sekretarek i garderobianych w rolach epizodycznych, kiedy to Ci taka stanie na scenie nawet kiedy gra przechodnia i nie wie co ze sobą robić.
A Wy znacie, obserwujecie jakieś teatralne wtopy? Jakie teatry funkcjonują w Waszym miejscu zamieszkania i co możecie o nich powiedzieć?
Ja czytam króla Edypa, i powiem, że to jest ostro powalone... Zabił swojego ojca, ożenił się z matką, zrobił sobie dzieci-rodzeństwo...
Ja czytam króla Edypa, i powiem, że to jest ostro powalone... Zabił swojego ojca, ożenił się z matką, zrobił sobie dzieci-rodzeństwo...
powinnam czytać ' Króla Edypa' chyba dziś się za niego wezmę
Wybrałem temat brzmiący: "Na podstawie wybranych utworów literackich omów funkcje ironii i sarkazmu w literaturze" (nie wiem co mnie podkusiło ale joz za pozno) i mam wielkie ambicje sam przygotować prezentacje i prosze was o pomoc w doborze lektur xD

Mam juz na Myśli króla Edypa xD co o tym sądzicie?

Podpowiedzcie mi jakieś ciekawe pozycje xD będe bardzo wdzięczny :)
Mam problem z maturą ustną z polskiego a mianowicie:

Wybrałem temat brzmiący: "Na podstawie wybranych utworów literackich omów funkcje ironii i sarkazmu w literaturze" (nie wiem co mnie podkusiło ale joz za pozno) i mam wielkie ambicje sam przygotować prezentacje i prosze was o pomoc w doborze lektur xD

Mam juz na Myśli króla Edypa xD co o tym sądzicie?

Podpowiedzcie mi jakieś ciekawe pozycje xD będe bardzo wdzięczny :)
Aktualnie nie czytam nic. Niedługo będę musiała zacząć lekturę ''Króla Edypa'', ale to obowiązkowo.
Z własnej woli chciałabym wkrótce przeczytać ''Pamiętniki Księżniczki''.

Balem sie pisemnego Polaka ale mam to juz zq soba. Byl calkiem latwy, wiec Ci ktorzy zdają za rok pewnie beda miec przesrtane.

ee... e tam

"każdy kto jako tako potrafi czytać i pisać + IQ trochę wyższe od lodówki powinien zdać. "

Rozwaliłaś mnie na łopatki z tą lodówką xD

Macio, nie martw sie, bedzie dobrze. Sprawdzający ma obowiazek oceniania z korzyścia dla maturzysty. Jeśli błąd był taki jak myślisz a bardziej opisałeś postać, to nie ma problemu. BTW. na temat "Chłopów" nie powiem za dużo bo nie czytałem :-) Ale o dziwo Makbeta i Króla Edypa tak

Myśle ze bedzie dobrze

Pozdro 600 Czarni Bracia i Siostry Maturzyści

Balem sie pisemnego Polaka ale mam to juz zq soba. Byl calkiem latwy, wiec Ci ktorzy zdają za rok pewnie beda miec przesrtane.

ee... e tam

"każdy kto jako tako potrafi czytać i pisać + IQ trochę wyższe od lodówki powinien zdać. "

Rozwaliłaś mnie na łopatki z tą lodówką xD

Macio, nie martw sie, bedzie dobrze. Sprawdzający ma obowiazek oceniania z korzyścia dla maturzysty. Jeśli błąd był taki jak myślisz a bardziej opisałeś postać, to nie ma problemu. BTW. na temat "Chłopów" nie powiem za dużo bo nie czytałem :-) Ale o dziwo Makbeta i Króla Edypa tak

Myśle ze bedzie dobrze

Pozdro 600 Czarni Bracia i Siostry Maturzyści
Też oglądałam. Miałam pomysł na humorystyczne opowiadanie o karze śmierci ale teraz mi do śmiechu nie jest. Chyba się dziś wezmę za "Króla Edypa". Cholerny Sofokles ;/

Hmmm zaczynamy z lekturami...
więc ja na "Króla Edypa", mam to przeczytać na poniedziałek, e jeszcze tej książki nie mam :evil: :twisted:
Czy można tu dyskutować o spektaklach?? Zaryzykuje :D

Tak więc jeśli chodzi o "Króla Edypa" w Śląskim to.... mogłabym baaaardzo długo mówić na temat niedociągnięc technicznych i aktorsich.... Ostatnio byłam na tym z klasą i usprawiedliwiam nieudany występ może zbyt wczesną (??) porą. Nie rozumiem czemu reżyser postąpił tak, a nie inaczej - chociąz to wiadome, że każdy reżyser ma prawo zrobić ze spektaklem co mu się żywie podoba. Powiem w skrócie - elementy obozu koncentracyjnego w Królu Edypie?? ....

Byłam też ostatnio na "Śnie nocy letniej" Mai Kleczewskiem w Teatrze Starym w Krakowie. Tutaj znów się zawiodłam. Czy w dzisiejszym teatrze musi przeważać przemoc, seks i idiotyzm na scenie?? Czy nie można stworzyć (conajmniej) dobrej sztuki bez tych czynników?? Zdecydowanie można, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach reżyserzy i scenarzyści idą na łatwiznę, za modą.....
Czy można tu dyskutować o spektaklach?? Zaryzykuje :D

Tak więc jeśli chodzi o "Króla Edypa" w Śląskim to.... mogłabym baaaardzo długo mówić na temat niedociągnięc technicznych i aktorsich.... Ostatnio byłam na tym z klasą i usprawiedliwiam nieudany występ może zbyt wczesną (??) porą. Nie rozumiem czemu reżyser postąpił tak, a nie inaczej - chociąz to wiadome, że każdy reżyser ma prawo zrobić ze spektaklem co mu się żywie podoba. Powiem w skrócie - elementy obozu koncentracyjnego w Królu Edypie?? ....

Byłam też ostatnio na "Śnie nocy letniej" Mai Kleczewskiem w Teatrze Starym w Krakowie. Tutaj znów się zawiodłam. Czy w dzisiejszym teatrze musi przeważać przemoc, seks i idiotyzm na scenie?? Czy nie można stworzyć (conajmniej) dobrej sztuki bez tych czynników?? Zdecydowanie można, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach reżyserzy i scenarzyści idą na łatwiznę, za modą.....
Ja od czasu klapy jaką okazał się "Janko Muzykant" (UCZYLIŚMY SIĘ FRAGMENTU NA PAMIĘĆ!!!) nie przeczytałam ani jednej lektury (z wyjątkiem "W pustyni i w puszczy", "Chłopców z placu broni", i "Króla Edypa" które czytałam wcześniej, niezależnie ;). Quo Vadis niet, Syzyfowe prace niet, Pan Tadeusz niet (oprócz XIII księgi ;) - strata czasu ;). Za to jak pół roku temu przyniosłam na polski "Teogonię" Hezjoda, to babka stwierdziła, że tak nie wolno, że to wulgarne, i jej nic nie obchodzi, że to klasyka, mamy zapychać "Antygonę", koniec, kropka ;).
Rzeczywiście jako archetyp kryminału badacze literatury wymieniają "Króla Edypa". Coś w tym jest, bo rzeczywiście mamy tam podstawowe wyznaczniki gatunku.
Tak się składa, że pracuje teraz nad wątkami fantastycznymi w twórczości Dostojewskiego i po namyśle stwierdzam, że w "Zbrodni i karze" można znaleźć elementy wielu gatunków. Kryminału oczywiście również też. Literaturoznawcy widzą w tej powieści kryminał, ale zaznaczają, że nie można w jej rozpatrywać wyłącznie jako przykład tego gatunku, bo to znacznie więcej.
Czytając 'Króla Edypa' nawet przez myśl mi nie przeszło porównanie go do Túrina. Życie ludzkie w tej tragedii antycznej ukazne jest jako całkowicie nieprzewidywalne, absurdalne, zdominowane przez przeznaczenie.. czy równie dobrze można by tak określić losy Turambara?
Myślę, że tak. Los Túrina od momentu, gdy przeklął ich Morgoth, był z góry zapisany i jakiegokolwiek wyboru by dokonał i tak skończyłby tragicznie, zupełnie jak Edyp. Przecież nie mogła być to tylko kwestia ciągnących się złych wyborów..
Jako ,że wczoraj skończyłem Dzieci Hurina i niedawno Króla Edypa to się wypowiem. Tolkien wcale z Sofoklesa czerpać nie musiał motyw bohatera tragicznego pojawiał się w wielu dziełach. Ale sprawa rzeczywiście podobna. Tylko, że w Dzieciach Hurina klątwa spada na ród lecz nie dotyka jego założyciela, a tylko potomków. No a poza tym to jednak wolę Turina niż Edypa- Turin postać ciekawsza. Ale tutaj nie możemy obciążać Sofoklesa jako że, dramaty starożytne nie mogły poruszać wielu wątków a tylko jeden. Poza tym moim zdaniem łatwiej czyta się epikę niż dramat więc to kolejna zaleta Dzieci Hurina. To tyle z szybkich obserwacji jak temat się rozwinie to coś może jeszcze napiszę
Ostatnio właśnie przeczytałem "Króla Edypa" Sofoklesa i od razu skojarzył mi się on z Túrinem. Nie, nie chodzi mi o przygody z rodzicami, bynajmniej ;P

Raczej zauważam tutaj podobny rodzaj klątwy, która spada na cały ród, ale zamiast rozejść się "po kościach", kumuluje się właśnie na jednym biedaku. Hamartia w pełnej krasie obejmuje tak Túrina, jak i Edypa, obaj są winni hybris i obu czeka anagnoris, które dopełnia się w podobny sposób (samobójstwo).

A co Wy o tym sądzicie? Jakie widzicie jeszcze różnice, a jakie podobieństwa między utworami? Czy Mistrz skorzystał z pomysłu Sofoklesa tworząc dzieje Turambara?
Ostatnio właśnie przeczytałem "Króla Edypa" Sofoklesa i od razu skojarzył mi się on z Túrinem. Nie, nie chodzi mi o przygody z rodzicami, bynajmniej ;P

Raczej zauważam tutaj podobny rodzaj klątwy, która spada na cały ród, ale zamiast rozejść się "po kościach", kumuluje się właśnie na jednym biedaku. Hamartia w pełnej krasie obejmuje tak Túrina, jak i Edypa, obaj są winni hybris i obu czeka anagnoris, które dopełnia się w podobny sposób (samobójstwo).

A co Wy o tym sądzicie? Jakie widzicie jeszcze różnice, a jakie podobieństwa między utworami? Czy Mistrz skorzystał z pomysłu Sofoklesa tworząc dzieje Turambara?
Poniedziałek 24.09.2007 prawdopodobnie będzie kartkówka z "Króla Edypa"

Środa 26.09.2007 Test kompetencji z polskiego!!

Jeśli mówimy o tym samym Krakowie, to z II LO (oczywiście w Krakowie, im. Jana III Sobieskiego) to dostało się nas 9 osób do okręgowego i 7 do ustnego. No i my też mieliśmy pierwsze miejsce. Byłeś na rozdaniu nagród?

Ja jestem z Tarnowa, to chyba faktycznie nam się coś pomyliło. A ty może siedziałaś pod numerkiem 6? bO BYŁA KOŁO MNIE, CZYLI SZCZĘŚLIWEJ 7 jakaś krakuska sympatyczna, więc to może TY
Tak, tak byłem na rozdaniu nagród i dostałem książkę o Grecji, od jej początków po nasze czasy. Autorstwo zbiorowe.



Care Martine Petre Garrule!
Już ktoś umieścił tekst tutaj->


Drodzy mieszkańcy Wrocławia, więc może Wy mieliście tylko jeden zestaw tj.9 Zazdroszcze,bo ja miałem 29 i nie uśmiechało mi się jak musiałem pani Janik tłumaczyć jak wygląda smok tzn.hydra,bo nie pamiętałem Gdybym wylosował zestaw 9, to zapewne by mnie stamtąd wygonili za przedłużenie czasu,ale niestety wylosowałem nieszczęsny 29 ;/ Mam nadzieję, że nie straciłem wielu punktów, choć 2 odpowiedzi moim zdaniem nie były kompletne. Najbardziej za to jestem zadowolony z rozmowy z panią Komorowską, która przepytywała z "Króla Edypa"i "Cycerona I jego współczesnych". Bardzo ładnie mrugała oczkami

Aham i z lektury obowiązkowej przepytywali w Krakowie, wspomniana pani Janik (działa odstresowująco) i yhym niejaki pan Bóbr

Mam nadzieję, że dostanę się do centralnych. Ogólnie rzecz biorąc nie jestem zadowolony z tego, że np. w Poznaniu wszystko jest jasne kto ile punktów ma, a w Krakowie mówią, że to "jest tajne" Fajnie ;/

W całości będę omawiać 4 (słownie: cztery) książki. Króla Edypa Sofoklesa, Makbeta Szekspira (znoowu...), Świętoszka Moliera (auuu... też po raz drugi....) i Cierpienia młodego Wertera (jak wystarczy czasu).
Klasa humanistyczna...

No to ja jestem w kalsie ekonomiczno-administracyjnej i mam to samo oprócz ostatniego - w to miejsce wchodzą mity
Bardzo się cieszę że w tym roku mamy mało lektur - w końcu na mojej liście czeka 20 innych książek do przeczytania...
Tradycyjnie chwalę się listą lektur...
A raczej chciałabym się pochwalić, ale niezbyt mam czym.
W całości będę omawiać 4 (słownie: cztery) książki. Króla Edypa Sofoklesa, Makbeta Szekspira (znoowu...), Świętoszka Moliera (auuu... też po raz drugi....) i Cierpienia młodego Wertera (jak wystarczy czasu).
Klasa humanistyczna...
Pociesza mnie tylko zawartość podręcznika... Same fajne teksty Od Homera, przez Gravesa, Arystotelesa, Marka Aureliusza aż po Eco, Chretiena de Troyes, aż po Tolkiena (3 fragmenty ) i Sapkowskiego (bez cenzury ).
Wiersze też świetne... dużo Herberta i Szymborskiej, Horacego, Baczyńskiego, trochę mojego ulubionego Brylla i Villona
Nie będzie źle...
Ostatnio przeczytałam:
Króla Edypa choć to lektura, miło się czytało to dzieło antyczne pisane wierszem . Sesesese . Uwielbiam książki prozą pisane . Przeczytać choćby i dla świętego spokoju .
Ruchomy Zamek Hauru najukochańsza książka ostatnich czasów, zaraz za "Żywym Srebrem" i "Tehanu", o WP nie wspominając . Książka o najstarszej córce zmienionej w staruszkę i o umowach pomiędzy ludźmi a demonami oraz o pewnym poruszającym się zamku, którego do nieruchomości zaliczyć nie sposób .
Oraz książki w trakcie pożerania (metaforycznego ) :
Iliada o tej nie muszę nic mówić . Powiem tylko tyle, że to kolejna książka, która mnie zauroczyła. Moje wyobrażenie nie jest oparte na wyobrażeni twórców "Troi", albowiem przespałam prawie cały film .
Sabriel Gartha Nixa... no cóż . Jak narazie książka jest dobra, ale po 46 stronie nie dam rady czytać dalej... Eru, jakie ze mnie leniwe stworzenie .

Tym optymistycznym akcentem kończę .
Niestety nie mamy żadnej kopalni z pieniędzmi . Za to mamy sponsorów . Dzięki nim dziś pozwoliłam sobie na zakup "Króla Edypa" Sofoklesa i "Iliady" Homera...
Niestety nie mamy żadnej kopalni z pieniędzmi . Za to mamy sponsorów . Dzięki nim dziś pozwoliłam sobie na zakup "Króla Edypa" Sofoklesa i "Iliady" Homera...
Dobre, dobre.
Z lektur to w całości chyba 'Pinokia' przeczytałam o ile mnie pamięć nie myli.
A, 'Króla Edypa' jeszcze i 'Latarnika' [och jakież to długie było ] nie ma co, wysiliłam się.

Teraz można powiedzieć, że więcej czytam niż wcześniej. Bo nikt tego nie egzekwował
Będę się powoli brała za "Króla Edypa" Sofoklesa. Pierwsza licealna lektura.
Hmmm. Fajnie - w rok, jak tak patrzę w zeszyt z polskiego do pierwszej klasy dla rocznika '91 mojej koleżanki, przerobili moi obecni współklasowicze, tak:
- "Folwark zwierzęcy",
- "Cesarza",
- "Mistrza i Małgorzatę",
- "Listy starego diabła do młodego",
- "Makbeta",
- "Króla Edypa",
- "Świętoszka",
- i chyba "Księcia" Machiavellego (chociaż wątpię, nie ma tej pozycji na liście, choć może polonistka dodała?)

Jak uważacie, czy to dużo czy mało? Cóż, moim zdaniem - bardzo dużo. A gdzie czas na czytanie podręczników ;>. A jak wiadomo, Stentor, który preferują chyba dziś wszyscy poloniści, jest do poziomu... podstawowego. A rozszerzające wiadomości podręczniki? Gdzie czas, gdzie czas? ;>

...Ale co jo godom. [Przepraszam, ostatnio notorycznie nabijam się z ślunskiego, bu.) Ah kurczę* co ja gadam - się znaczy. Wszak biorę udział w olimpiadzie filozoficznej (pozdrawiam koleżankę z klasy, która też bierze udział, obie bierzemy udziały), to się wyczytam, wyczytam się cholernie - och, och, och.

No ale przecież przy 7 godzinach polskiego w tygodniu to się zrealizuje (z naciskiem na to słowo - przeczytajcie jeszcze raz to zdanie, bez tego nawiasu) ten materiał nieprzerobiony w pierwszej, co winien byc przerobiony w owej pierwszej! Ha. Jedziemy barok. Tzn. sarmatyzm.

Kto widział o sarmatyzmie gadać na początku drugiej klasy?
[Choć! fajnie się składa, bo historia zwykle nie nadąża, a tutaj - nadąża!.]
Wszak gada się w tym czasie o Weeerteeerze, o Lotcieee, Leiliii itp.

Hm.
Fajnie . Znaczy się, mam na myśli te 7 godzin.
Hi, hi. A co z nierozszerzonymi, ambitnymi biedakami z poli- czy biol-chemów? Huuuh. No to powodzenia. Dobrze, że zmieniłam profil.
"Króla Edypa".

"Króla Edypa"
Ja też.
"Króla Edypa" a obecnie kończę "kulę" Pana crichtona
"Króla Edypa" znjadziesz
Muszę napisać charakterystykę z oceną postaci "Króla Edypa" wykorzystując przy tym cytaty. Niestety, nie posiadam książki, w bibliotece są wszystkie egzlemplarze wypożyczone.

Jak wy oceniacie Edypa? Jego zachowania, postawe i charakter? Prosze o cytaty!!!
Właśnie wezmę się albo za Iliadę Homera lub Króla Edypa Sofoklesa. Jakąś specjalną lekturę przed książką przeczytac?
narazie nudnego Króla Edypa ale potem zabieram sie za Mroczną Wieże 2 S.Kinga
Jakim cudem znasz swój temat maturalny już w wakacje?
Zdawałam maturę w tym roku i miałam bardzo podobny temat (dosłownie: "Różne ujęcia problemu władzy w literaturze"). Zrealizowałam go trochę niestandardowo, bo wyodrębniłam różnego rodzaju władze: władzę miłości, śmierci, pieniądza, itp. Jeśli chodzi o lektury to wykorzystałam: Makbeta, Balladynę, Faraona, Opowieść wigilijną, Romea i Julię, Króla Edypa, Tango, a także "Kolor magii" Terry'ego Pratchetta Radzę też poszukać cytatów o władzy w Wikipedii
A ja uwielbiam dramaty antyczne - "Króla Edypa" i "Antygonę" Sofolkesa. Lubie też dramaty Szekspira, bo sa po prostu genialne... Czytałam też "Fausta" - w tłumaczeniu - i naprawdę mi się podoba. No i lubię komedie Moliera - świetny ubaw.

2 całe lektury: Króla Edypa i Makbeta.
hm... my mamy calkiem wiecej.

zgadzam sie z moja przemowczynia, ze musza do tego dorosnac. ja w Twoim wieku (kurde mowie tak jakbym miala juz jakies 30 lat.. ) chyba sie tak nie interesowalam ksiazkami, jasne czytalam, ale nie az tak nalogowo . a ja na przerwach czytam rzadko. chyba ze na tej 25 minutowej, kiedy naprawde nie ma co robic, a nie puszcza akurat zadnej fajnej nutki (choc teraz juz calkiem przestali puszczac muzyke) to ewentualnie wyjme ksiazke, ale zaraz przyjdzie jakas kolezanka czy kolega i ja chowam
Wiesz loro trochę dziwną masz klasę wnioskuję z twoich wypowiedzi. Chociaż ja też w podstawówce miałam podobną. Dopiero w gimnazjum odrobinę się zmieniło, a teraz jest już super! Chyba twoje koleżanki muszą dorosnąć, a jak nie to w gimnazjum poznasz trochę nowych ludzi i na pewno podzielą twoją pasję do czytania.
A co do poprzednich postów, to macie rację: u mnie w LO też są tylko fragmenty książek, w spisie mamy tylko 2 całe lektury: Króla Edypa i Makbeta. Nie żebym żałowała, bo po kilku pieśniach Kochanowskiego mam już dość, ale co potem z maturą?
Szkoda też, że jednak te "ciekawe" lektury Żeromskiego, Mickiewicza czy Sienkiewicza trzeba będzie przeczytać w całości. Wiem, wiem to klasyka i podstawa w życiu każdego Polaka, ale wcale mnie to nie zachwyca.
I stało się! I nadeszły dla mnie epoki, w których pisarze niezykle płodni wydali całą masę mniej lub bardziej fascynujących dzieł- Romantyzm i Pozytywizm... Oooo tak... Niemalże cały dorobek takich celebytów jak Słowacki,Mickiewicz, Sienkiewicz, Orzeszkowa, Prus, Konopnicka o całej reszcie nie wspominając ( no, może pominę Kraszewskiego, bo on miał jakieś 400 powieści, a ja mam do przeczytania jakieś 10) połknąć muszę do sesji zimowej. To, co fizycznie niemożliwe, należy wprowadzić w życie-w rezultacie wyglądam jak zombie. Aż strach pomyślec, co będzie za miesiąc.

Podsumowując: w przeciągu dwóch tygodni przeczytałam ZALEDWIE
-"Rodzinę Połanieckich" Sienkiewicza ( dno na 700 stron)
-"Martę " Orzeszkowej( uch, człowiek odczuwa sadystyczną przyjemność z faktu zgonu bohaterki)
-"Marię "Orzeszkowej
-"Grube Ryby"
-"Ballady i Romanse" Adama Mickiewicza
-"Marię" A. Malczewskiego
- Dym, Katarynkę, Mendela Gdańskiego, Miłosierdzie Gminy
I na historię dramatu i teatru:
- Sejm Kobiet Arystofanesa
- Króla Edypa Sofoklesa

Umieram. A tak lubiłam pozytywizm. Teraz, nie mogę podejsć do tej epoki "pozytywnie"



Cholera, powinnismy miec jakies normalne lektury, Wiedzminy, Władcę Pierścieni, Harrego Pottera, a nie Króla Edypa i Pana Tadeusza
W trakcie czytania dzieł Tolkiena nasuwały mi się skojarzenia z mitami Greków.
Do takich skojarzeń należą:
"Specjalizacja" Valarów - bogów. Takie zjawisko wystepuje chyba w każdej mitologii, jednak tutaj widać wyraźne podobieństwo: Yavanna - Gaja, Demeter. Dodatkowo w twórczości Tolkiena mamy Melianę, która też jest w tej branży (Ziemia, urodzaj etc.) i ... jest mtką, która traci córkę, zupełnie jak Demeter.
Wątek Turina i Nienor Niniel. Pobrali się oni nie wiedząc, że sa rodzeństwem - po prostu tragedia... U Greków też mamy do czynienia z podobną sytuacją : małżeństwo Edypa (księcia/króla Teb) z jego matką Jokastą i wiele późniejszych nieszczęść.
Zatopienie Númenoru. W tej kwestii nasuwa się skojarzenie z biblijnym potopem, jednak w mitologii taka "zagłada" tez miała miejsce.
Luthien i... Daeron. Jak wiemy, Daeron kochał Luthien, lecz bez wzajemności. Ona wybrała śmiertelnika i jego los - czyli umarła. W mitologii mamy do czynienia z Orfeuszem i jego ukochaną żoną Eurydyką. Kiedy Eurydyka umiera i musi zostać w Hadesie, Orfeuszowi pozostaje to, co Daeronowi: błąkać się po świecie i spiewać smutne pieśni o ukochanej.
Podział na ery. W śródziemiu mamy Cztery Ery, w mitologii zaś były cztery wieki : złoty, srebrny, brązowy i żelazny - trwający do dzisiaj. W obu przypadkach pierwsza epoka jest najświetniejsza, a z następnymi zbliżamy się do "zmierzchu".
Wojny wśród bogów u zarania świata. Na początku Ardy miały miejsce pierwsze wojny Melkora z pozostałymi Valarami - podobnie w mitologii greckiej między bogami były wojny o władze nad światem - w końcu wygrał Zeus.
Powyższe skojarzenia są dosyć luźne, ale jednak są. Jesli sobie coś przypomnę, to tu dopisze. Was też zapraszam do wypowiedzenia się na ten temat.
a my 30 stycznia idziemy na króla Edypa <lol2> Hihi:P
Zbieraz z klas 1b i 1d teraz na króla Edypa dla Filipowskiej. kto chętny?? 30 stycznia...
Aska, kto się śmieje z Borowskiego?

Na pewno nie ja, bo to genailna wstrzasająca proza.

A bedąc nauczycielem i mając ZBYT MAŁO ZAUFANIA do umiejętności czytelniczych uczniów, zabroniłby:

Franciszka Villona, bo dziewczyny by się zaczęły puszczać,
"Wertera", bo chłopacy strzelaliby sobie w głowę,
"Granicy", bo przyszli mężowie zaczęliby z czasem zdradzać swoje żony,
"dziadów II", bo to pogański obyczaj,
"Dziadów III", bo bluźnią przeciw Bogu,
"Króla Edypa", bo promuje kazirodztwo.

I tak dalej...

A przecież to tylko lektury...



© wojtekstoltny design by e-nordstrom